W okresie sprawozdawczym od 1 września 1956 r. 31 sierpnia 1957 r. należy wyróżnić w działalności ratowniczej GOPR dwa rodzaje udzielania pomocy ofiarom gór.
Jeden to udzielanie pomocy przez dyżurnych ratowników GOPR w sezonie zimowym ofiarom wypadków wyłącznie narciarskich. Akcje tego rodzaju mają miejsce we wszystkich grupach terenowych GOPR.
Drugi rodzaj to wypadki o charakterze górskim, głównie w Tatrach, dla który organizowane są wyprawy ratownicze.
W sezonie zimowym udzielono pomocy w następujących wypadkach:
- złamania, zwichnięcia i skręcenia 137
- wstrząsy mózgu 4
- potłuczenia i inne obrażenia 191
- zabici i zmarli 2
- inni ranni 18
- chorzy 36
- poszukiwania 5
Na ogólną ilość interwencji 642 na Grupę Tatrzańską przypada 351
Beskidzką 159
Sudecką 97
Krynicką 35
Wypadki drugiego rodzaju miały miejsce jedynie w Grupie Tatrzańskiej, były one tego roku o wiele liczniejsze niż w latach ubiegłych.
Niżej podajemy je w chronologicznym porządku:
Dnia 4. IX. 1956 r. ratownicy TOPR czynią poszukiwania na południowej stronie Giewontu na skutek zgłoszenia turystów, że słyszeli wołanie o pomoc.
Alarm okazał się fałszywy.
W dniu 5. IX. 1956 r. zniesiono z Hali Gąsienicowej Stanisława Dębickiego, który wypadł przez okno i złamał sobie nogę.
W dniu 7. IX. znowu z Hali Gąsienicowej zniesiono turystkę Stefanię Żelazowską ze złamaną nogą.
Wieczorem 19. IX. wyrusza wyprawa na skutek wołania o pomoc na północny filar Świnicy. Ratownicy TOPR spotkali ofiary, którymi byli 4 turyści z Łodzi, u podnóża Świnicy. Sprowadzili ich z wysokości ok. 30 m przygodni turyści.
W dniu 17. IX. udzielono pomocy Halinie Bireskiej, pracowniczce KZG na Kasprowym Wierchu, która wracając z pracy skręciła nogę na Myślenickich Turniach.
Dnia 27. IX. zwieziono z Hali Gąsienicowej chorą pracownicę schroniska do szpitala w Zakopanem, a w dniu 28. Irenę Bem, lat 17, ze złamaną nogą.
17. X. przeszukiwano rejon Pięciu Stawów i Morskiego Oka celem odnalezienia zaginionego Andrzeja Kowalskiego, lat 17, który wyszedł w dniu 16. X. ze schroniska przy Morskim Oku. Poszukiwany powrócił sam w dniu 17. X. nocą.
27. XI. z Doliny Chochołowskiej odwieziono do szpitala pracowniczkę schroniska Katarzynę Gawronek, lat 20, która przewróciwszy się doznała wstrząsu mózgu.
29.XII. grupa taterników ćwicząca w żlebie Żabiego Niżnego w tzw. "kenionie" została porwana przez lawinę. Dzięki szybkiej akcji zorganizowanej przez pozostałych ratowników wyratowani zostali wszyscy - jedynie 3 osoby bardziej poturbowane (złamania, potłuczenia) zostały odwiezione do szpitala. Byli nimi: Zbigniew Wiśniewski z Warszawy, Aleksander Kociałkowski z Poznania i Stanisława Janik z Łodzi.
W dniu 31.XII. z grupy 4 osób idących na nartach letnim szlakiem z Morskiego Oka do Doliny 5 Stawów Polskich zostały porwane przez lawinę i zniesione przez próg Świstówki do Roztoki - 3 osoby.
Dwie osoby zostały zabite, a mianowicie: Kazimierz Fraczek, lat 27, z Warszawy i Halina Bresler, lat 22, studentka Akademii Medycznej w Gdańsku, natomiast Teresa Fraczek, lat 26, z Warszawy, spadłszy ok. 300 m doznała złamania nogi i ciężkich potłuczeń.
Dzięki szybkiej akcji zorganizowanej przez ratowników TOPR i taterników przebywających w Morskim Oku ranną jeszcze nocą odtransportowano do szpitala w Zakopanem.
Zwłoki pozostałych 2 ofiar zwieziono dnia następnego. Lawina działała swoją szybkością i podmuchem, a nie masą śniegu, gdyż ofiary nie zostały nawet całkowicie nim zasypane.
Dnia 26.II. 1957 r. wyruszyła wyprawa TOPR z Kasprowego Wierchu po
2 robotników pracujących przy nartostradzie, którzy w zawiei śnieżnej urwali się z nawisem i spadli do Doliny Cichej.
W zawiei ratownicy minęli się z poszkodowanymi, którzy wyratowali się sami.
4.III. przy wspinaczce na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem jeden z
3 taterników odpadł i złamał nogę. Był nim Andrzej Dyrcz, lat 22. Pierwszej pomocy udzielili taternicy, dalszym transportem zajęli się ratownicy TOPR.
Dnia 12.III. zwiozło Pogotowie z Doliny Pięciu Stawów Polskich do szpitala w Zakopanem lekarkę z Warszawy, Marię Dubanowicz, ze złamaną nogą.
13.III. dyżurny ratownik na Hali Ornak zorganizował wyprawę po narciarza, który zjeżdżając ze Zbójnickiej Dolinki utknął w żlebie ponad Bramą Kraszewskiego, spadłszy uprzednio z dwóch niewielkich progów. Ratownicy sprowadzili niefortunnego narciarza, którym był inż. Włodzimierz Boroń, lat 24, z Krakowa.
18.III. zwieziono Andrzeja Zawadzkiego, studenta z Warszawy, który zachorował w Dolinie Pięciu Stawów Polskich (zapalenie ślepej kiszki).
Dnia 28. III. ponieśli śmierć w północnej ścianie Mięguszowieckiego Szczytu przy zejściu z Hińczowej Przełęczy dwaj taternicy: Stanisław Korek i Jacek Bilczewski z Krakowa.
Przyczyną było pośliźnięcie się jednego z nich przy lotnej asekuracji i przerzucenie przez próg wprost na przeciwległą ścianę komina. Obaj ponieśli śmierć na miejscu.
Ofiary zwieziono do kaplicy cmentarnej w Zakopanem.
7.IV. wyruszyła wyprawa TOPR po nieprzytomnego mężczyznę, którego znaleźli turyści na pół zamarzniętego u stóp Giewontu w Dolinie Białego. Ofiarą był Henryk Bartosiewicz z Zakopanego, cierpiący na zaburzenia umysłowe, który dnia poprzedniego wyszedł na spacer i do domu nie wrócił. Był on poraniony na skutek zapadania się w śniegu między kamieniami i przemarznięty.
Ofiarę w stanie ciężkim odtransportowano do szpitala w Zakopanem.
8.IV. ratownik dyżurny na skutek alarmu kolegów poszukiwał na Wołowcu Jerzego Gromnickiego, który, jak się okazało, zanocował w śpiworze w dziurze wygrzebanej w śniegu.
6.V. zwieziono ze schroniska w Roztoce chorą pracowniczkę Agnieszkę Pawlikowską.
W nocy 15. V. wyruszyła wyprawa po Jana Szokalskiego, lat 44, który udał się do jaskini Szczelina w Dolinie Chochołowskiej i nie powrócił. Poszukiwanego wyprowadzono z jaskini, w której utknął skutkiem braku światła.
Szokalski jest autorem przewodnika po jaskiniach tatrzańskich.
20. V. ratownicy TOPR poszukują 13-letniego Władysława Pendioch z Zielonej Góry, który odłączył się od wycieczki szkolnej na Kasprowym Wierchu. Poszukiwany odnalazł się cały i zdrów.
W nocy z 27. na 28. V. udzielono pomocy dwom turystkom: Adeli Kaczorowskiej i Helenie Kubiekiej z Zakopanego, które utknęły na Zawracie na skutek ośnieżenia. Przemarznięte turystki sprowadzono do schroniska na Hali Gąsienicowej. Najtrudniejszą część akcji przeprowadzili pracownicy schroniska "Murowaniec".
9. V. wyruszyła wyprawa na poszukiwanie Zygmunta Witczaka, który wyszedłszy z Ornaku na Czerwone Wierchy, nie zanocował na Hali Kondratowej jak zapowiedział, lecz zeszedł do Zakopanego.
6. VI. również zbędne poszukiwania czyniono w Dolinie Pięciu Stawów Polskich za Mieczysławem Rubinowskim i Wiesławem Mianowskim, którzy zmienili zamierzoną trasę wycieczki nie zawiadamiając o tym towarzyszy.
Dnia 10. VI. zniesiono martwą turystkę, którą turyści znaleźli w Dolinie Pańszczycy. Była nią lekarka Anna Ściesińska, lat 31, z Krakowa.
Śmierć nastąpiła przypuszczalnie na skutek przegrzania organizmu.
Nocą dnia 27. VI. zniesiono z Hali Kondratowej chorego turystę, który na skutek skrętu kiszek musiał być natychmiast operowany. Był nim Mieczysław Miazgowicz z Gliwic.
28. VI. zniesiono z Hali Gąsienicowej 3 chore osoby. Były nimi dwie dziewczynki lat 14 i 15 z obozu "Sparta" Bielsko i Witold Kosterna z Torunia, który dostał ataku nerek.
3. VII. zwieziono z Kalatówek z gorączką 40° Władysława Kopyć z Wrocławia, a w dniu 9. VII. z Hali Ornak turystę Grzegorza Korzewskiego z Radomia z atakiem ślepej kiszki.
W dniu 10. VII. zwieziono z Hali Gąsienicowej 4 i pół letniego Krzysztofa Książkiewicza, który przewrócił się, raniąc ciężko głowę.
W dniu 11. VII. schodząc ze Zmarzłego Stawu złamała nogę Halina Janiszewska, lat 18. Ranną zniesiono do Zakopanego.
12. VII. wyratowano Mieczysława Tomaszkiewicza, lat 28, z Chrzanowa, który zbłądził w grocie Mylnej i bez światła przesiedział tam 4 godziny. Pogotowie zawiadomiła żona poszkodowanego czekająca na Hali Pisanej.
Niecodzienny wypadek zdarzył się w dniu 15. VII., kiedy Pogotowie udzieliło pomocy 6 uczestniczkom
50-osobowej wycieczki Ośrodka Szkolenia Pielęgniarek w Mielcu. Zmęczone morderczym tempem dziewczęta w wieku lat 18-25 zasłabły kolejno na końcowym odcinku trasy Kasprowy - Pańszczyca - Hala Gąsienicowa - Karb - Kasprowy Wierch, przebytej w ciągu 4 i pół* godzin. Zwiezionym do Kuźnic przez ratowników TOPR ofiarom lekkomyślnej gonitwy udzielił pomocy lekarz Pogotowia Miejskiego w Zakopanem.
Dnia 17. VII. uległ tragicznemu wypadkowi inż. Marek Karpiński, lat 27, z Warszawy, który odpadł z blokiem na progu Doliny Spadowej. Spadł on ok. 20 m, a blok zmiażdżył mu nogę. Towarzysz jego, Jan Zarębski, zatamował krwotok i uwiązawszy ofiarę do skały udał się po pomoc.
Przybyli na miejsce pierwsi ratownicy z Horskiej Służby stwierdzili agonię ofiary skutkiem upływu krwi.
Jak się okazało, Karpiński uwolnił się z więzów i rozluźnił opatrunek. Zwłoki wspólnie z ratownikami słowackimi znieśli przybyli później ratownicy TOPR i odwieźli do kostnicy w Zakopanem.
Dnia 19. VII. na Hali Gąsienicowej w pobliżu tzw. "Gienkowych Murów" złamała nogę Alicja Dubisz, lat 22, kierowniczka wycieczki kolonijnej z Murzasichla. Ranną zniesiono do szpitala w Zakopanem.
Tegoż dnia odtransportowano z Kalatówek do szpitala chorego Niemca Waldemara Warm, uczestnika wycieczki z NRD.
Dnia 20. VII. zniesiono ze ściany Zadniego Kościelca (droga nr 100 przewodnika WHP) Michała Neuman, lat 19, z Zakopanego, który wspinając się w towarzystwie Józefa Mieleckiego odpadł kilka metrów i uległ potłuczeniom.
Dnia 21. VII. ratownik TOPR odwiózł z Doliny Chochołowskiej do szpitala w Zakopanem bardzo ciężko rannego Edmunda Madeja, uczestnika zbiorowej wycieczki z Radomia, który wspinał się po skałkach Nawiesistej Turni i spadł ok. 20 m.
22. VII. zwieziono z Kalatówek do Zakopanego chorego Adama Dzikiego, lat 23.
Tegoż dnia zmarł na serce powyżej Myślenickich Turni idący pieszo na Kasprowy Wierch Michał Sydor, lat 47, uczestnik wycieczki z Bytomia.
Zwłoki znieśli ratownicy GOPR do kostnicy w Zakopanem.
Również w tym samym dniu ratownicy sprowadzili spod szczytu Świnicy troje turystów, którzy pobłądzili w żlebie w pobliżu klamer i wzywali pomocy. Byli nimi: Józef Szneider, Danuta Michalska i Barbara Kuś ze Zduńskiej Woli.
24. VII. zniesiono z Doliny Pięciu Stawów Polskich chorą Czeszkę Marię Palatinac, lat 48, z Pragi, którą odtransportowano do Łysej Polany.
26. VII. skręcił nogę na Kalatówkach Józef Ussorowski, uczestnik wczasów wędrownych. Samochodem GOPR zwieziono go do szpitala.
W dniu 27. VII. ratownicy GOPR poszukują na Orlej Perci Zbigniewa Domańskiego, lat 20, który zmieniwszy plan wycieczki udał się w innym kierunku nie zawiadamiając o tym towarzyszy.
W tymże dniu na Hali Gąsienicowej dyżurny GOPR zorganizował spośród taterników grupę ratowniczą i udzielił pomocy dwóm taternikom, którzy utknęli w skałach ponad żlebem Drege'a.
Byli nimi: Elżbieta Kołaczkowska i Jan Niechlewski z Warszawy.
Dnia 27. VII. zwieziono z Kalatówek chorą na zakażenie krwi Teresę Błaszczuk z Bydgoszczy.
Dnia 23. VII. poszukiwano Barbarę Bukosiewicz i Adama Maciajorza, którzy wyszli z zamiarem dojścia do Morskiego Oka, a zatrzymali się 2 dni w Dolinie Pięciu Stawów Polskich.
28. VII. zwieziono z Kalatówek chorą na serce Zofię Jezierską.
Dnia 29. VII. wyruszyła wyprawa na północną ścianę Giewontu na skutek alarmu turystów, że jakiś turysta utknął w ścianie. Lekkomyślnym wspinaczem okazał się niejaki Marian Moroz, lat 21, z Jordanowa, który jednak zawrócił spod pierwszych trudności.
W dniu 29. VII. Pogotowie udzieliło pomocy 6 osobom, które utknęły w ścianie Saturna nad Wąwozem Kraków. Byli nimi: Jerzy Marzec, Halina Marzec, Wanda Wototko, Janina Durówna, Anna Miaszewska i 10-letni Jan Miaszewski.
Na skutek dużej trudności i spóźnionej pory ratownicy TOPR, wyciągnąwszy poszkodowanych w bezpieczne miejsce zanocowali przy ognisku do rana. Dnia następnego ukończono transport ze ściany i sprowadzono niefortunnych turystów do Zakopanego.
Dnia 2. VIII. zwieziono z Hali Gąsienicowej Mieczysława Bobka, lat 35, z Zakopanego, chorego na zapalenie nerek.
Dnia 4. VIII. zwieziono z Hali Ornak chorego Bogdana Tkaczuka z Łodzi, który dostał ataku szału.
6. VIII. z Hali Gąsienicowej zwieziono Franciszka Jachymka, lat 17, studenta z Tarnowa, ze skręconą nogą.
W dniu 7. VIII. ekipa ratowników GOPR czyni poszukiwania w rejonie Cubryny na skutek fałszywego alarmu.
Tegoż dnia zniesiono ze złamaną nogą z Hali Kondratowej turystkę Henrykę Sadowską, nauczycielkę, lat 50, w Krakowie.
Dnia 9. VIII. schodząc z Przełęczy Świnickiej ku Dolinie Stawów Gąsienicowych potknął się i zleciał ok. 50 metrów w dół Marian Łanowski, nauczyciel z Będzina, doznając ciężkich obrażeń.
Rannego znieśli ratownicy GOPR do szpitala w Zakopanem.
Dnia 11. VIII. złamała nogę na Hali Gąsienicowej Halina Pałka, studentka, lat 17, którą odwieziono do szpitala.
Tegoż dnia sprowadzono ze ścieżki wiodącej na Giewont przez Dolinę Strążyską Teresę Stępę, która uległa atakowi ślepej kiszki.
W dniu 13. VIII. zniesiono z Hali Gąsienicowej turystkę ze złamaną nogą. Była nią Helena Drożak, lat 38, z Wrocławia.
14. VIII. czyniono poszukiwanie za parą małżeńską Wacława i Edwardem Michlewskimi (lat 54 i 60), którzy wyszli z Hali Gąsienicowej na spacer do Doliny Pańszczycy i nie powrócili. Poszukiwani nocowali w Dolinie Pięciu Stawów Polskich.
Tegoż dnia zawiadomiono GOPR ze schroniska im. ks. Stolarczyka, że Węgier Laszlo Fralosz, lat 40, wyszedł przed dwoma dniami i nie powrócił na noc pozostawiwszy wszystkie rzeczy.
Na zwłoki poszukiwanego natknęli się w dniu 16. VIII. dwaj taternicy, którzy schodzili pn. wsch. ścianą Świnicy. Zwłoki ofiary zniesiono do Zakopanego. Jak się okazuje, Fralosz był lekarzem zielarzem i wspinając się po skałach w poszukiwaniu roślin, odpadł i poniósł śmierć na miejscu.
W dniu 16. VIII. dwaj turyści: Edward Kuś, lat 26, ślusarz z Ożarowa i Zdzisław Lepiński, lat 25, konstruktor z Warszawy utknęli schodząc ze Szczerby w Giewoncie ku pn. nad „płytą” i wzywali pomocy.
Ratownicy GOPR nawiązali nocą kontakt i o świcie w ciężkich warunkach atmosferycznych wyciągnęli przemarznięte ofiary do Szczerby i sprowadzili do Zakopanego.
W dniu 17. VIII. sprowadzono z Karczmiska chorą turystkę Jadwigę Kawałek, lat 62, z Ostrowa Wielkopolskiego.
19. VIII. poszukiwano Henryka Luciaka, lat 50, który nie powrócił w oznaczonym czasie z wycieczki. Znaleziono go w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, gdzie zatrzymał się na noc w schronisku.
21. VIII. wyruszyła wyprawa na poszukiwanie Jana Mikulskiego ze Świdra koło Warszawy, który nie powrócił z wycieczki na Buczynową Przełęcz. Jak się potem okazało, poszukiwany wyjechał do Warszawy nie zawiadamiając o tym towarzyszy, z którymi umówił się w Dolinie Pięciu Stawów Polskich.
22. VIII, złamał nogę przy zejściu z Iwaniackiej Przełęczy Stanisław Kuran. Rannego odtransportowano do szpitala. Tegoż dnia zniesiono z Doliny Pięciu Stawów Polskich chorego na zapalenie wyrostka robaczkowego i otrzewnej Bohdana Czarneckiego, lat 20, zam. w Warszawie.
W dniu 23. VIII. zniesiono Ottona Szolca, lat 58, z Bielska, który złamał nogę na Grzybowcu.
W dniu 24. VIII, ratownik pełniący dyżur w Morskim Oku sprowadził ze Świstówki 43-letnią turystkę Jadwigę Dowidczyńską z Łodzi, która na skutek lęku przestrzeni bała się zejść.
Dyżurny ten sprowadził również w dniu 26. VIII Krystynę Babicz Krzyńską, która idąc z Pięciu Stawów do Morskiego Oka zachorowała.
Tegoż dnia sprowadzono do Hali Gąsienicowej turystkę, która zasłabła na Kozim Wierchu. Była nią Anna Kurpek, technik, lat 21, żarn. w Warszawie. Również tegoż dnia dyżurny ratownik sprowadził z Rysów trzy osoby, które skutkiem ciężkich warunków atmosferycznych zasłabły i nie były w stanie dalej iść. Turystami tymi byli: Tadeusz i Zdzisław Pawlakowie oraz Stefania Sycka. Niemal równocześnie ratownicy GOPR sprowadzili spod Granatów Henrykę Stankiewicz, której kamień strącony przez taterników rozciął policzek.
W dniu 27. VIII. zniesiono z Polany 0lczyskiej Zofię Bóbr, lat 34, zam.
w Krakowie, która pośliznąwszy się złamała nogę.
Tegoż dnia zniesiono inną turystkę ze złamaną nogą, tym razem z Dol. Strążyskiej. Była nią Stefania Rybarska, lat 28, z Poznania. Dnia 28. VIII. dwoje turystów: Andrzej Wasilewski i Anna Bukowska, dziennikarze z Warszawy, zbłądzili schodząc z Rusinowej Polany i utknąwszy w skałkach nad Łysą Polaną wzywali pomocy. Delikwentów sprowadzono nocą do drogi.
Dnia 30. VIII. uległ wypadkowi w czasie zjazdu z Żółtej Igły Andrzej Jochałkowski. lat 20, student, zam. w Chylicach. Lina zeskoczyła z bloku i Jochałkowski spadł ok. 50 m i stracił przytomność.
Towarzysz jego 15-letni Samuel Skierski z Łodzi wezwał pomocy. Ratownicy GOPR i taternicy zwieźli ofiarę do szpitala w Zakopanem, gdzie po tygodniu zmarł.
W dniu 31. VIII. ratownicy GOPR i taternicy przebywający nad Morskim Okiem sprowadzili z Mnicha studentów z Warszawy Andrzeja Zajączkowskiego, lat 20, i Andrzeja Pawłowicza, lat 20.
Wymienieni weszli w ścianę o godz. 13,30 (!), skutkiem czego na szczycie znaleźli się tak późno, że nie mogli z niego schodzić bez światła i zaczęli wzywać pomocy.
Tadeusz Pawłowski