Lato 1982.
10 i 11 maja poszukiwano w Tatrach 28-lotniego Ryszarda K z Nowej Huty, który miał się udać w góry. Alarm okazał się zbędny poszukiwany odnalazł się w Krakowie.
9 maja na Czerwonej Przełęczy złamała nogę 47-letnia Wiesława P z Warszawy.
12/13 maja poszukiwano w rejonie Świnicy 20 letniego Andrzeja B z Poznania, którego widziano w tamtym rejonie Andrzej B. po nocy spędzonej w Dolinie Cichej dotarł do miejsca pobytu.
26 maja podczas schodzenia ze Szpiglasowej Przełęczy skręcił silnie kolano 32-letni Janusz K z Krapkowic.
27 maja przygodny turysta schodząc z Iwaniackiej Przełęczy na Halę Ornak natrafili na ludzkie szczątki leżące w lesie pod Smytniańskimi Turniami. Jak się okazało były zwłoki 26-letniego Mirosława Stanisława Jelenia z Chrzanowa, który zaginął przed dwoma laty. Okoliczności śmierci pozostały nieznane, nikt o tym nazwisku nie był poszukiwany przez GOPR.
2 czerwca spod Jaskini Mroźnej zniesiono 15-letnią Dorotę J. z Ostrzeszowa, chora, na padaczkę.
4 czerwca turyści powiadomili GOPR, iż podczas zejścia z Jaskini Mroźnej czuć trupi zapach. Jak się okazało, ów fetor pochodził od padłej łani.
7 czerwca podczas schodzenia z Kasprowego Wierchu na Halę Gąsienicowa upadł i potłukł się dotkliwie 58-letni Stanisław L. z Łodzi.
12 czerwca pod Iwaniacką Przełęczą złamała nogę 47-letnia Lidia G. ze Szczecina.
14 czerwca z mokrych skał Kalackiego Upłazu sprowadzono dwóch mieszkańców Pabianic: 26-letniego Mirosława N. i 24-letniego Waldemara R., którzy pragnęli zakosztować uroków wspinaczki. Utknęli w trudnym i eksponowanym terenie, skąd wezwali pomoc.
19 czerwca paląca się świeczka (?) pod płn, ścianą Cubryny była przyczyną zbędnego alarmu.
5/6 lipca z Doliny Pięciu Stawów zniesiono 51-letniego pracownika schroniska, Władysława G. z Zakopanego, który spadł ze schodów i uderzył się w głowę. Z objawami wstrząsu mózgu przetransportowany został do szpitala.
7/8 lipca w rejonie Giewontu poszukiwano 23-letniej Teresy H. z Łodzi, która z przygodnie poznanym mężczyzną imieniem Ernest miała wyruszyć na ten szczyt. Wiadomość okazała się fałszywa, Teresa H. pojechała do Łodzi.
10 lipca z Doliny za Mnichem sprowadzono 21-letniego Grzegorza Z, z Warszawy, który zbłądził we mgle.
11 lipca o godz. 8.30 do schroniska przy Morskim Oku dotarł taternik słowacki informując, iż wraz z 25-letnią Haną Masarkovą z Brna wycofał się zjazdami z płn. ściany Wołowej Turni. Już pod ścianą jego partnerka, zszokowana i wyczerpana, odmówiła dalszego schodzenia. Pozostała pod ścianą, w terenie już łatwym. Akcja ratunkowa odbywała się we mgle, deszczu i zerowej widoczności. Niezbyt dokładna informacja Słowaka utrudniała poszukiwania. Dopiero po południu odnaleziono dziewczynę, niestety - martwą. Jak stwierdził obecny na wyprawie lekarz, przyczyną śmierci było wychłodzenie i wyczerpanie.
12 lipca pod Kalatówkami skręciła nogę zakonnica, 72-letnia Anna W.
14 lipca wieczorem stwierdzono w Morskim Oku, iż nie powrócił z gór 23-letni Grzegorz M. z Poznania, który w Książce Wyjść Taternickich wpisał grań od Wrót Chałubińskiego do Przełęczy Szpiglasowej. Wszczęte poszukiwania trwały do późnych godzin wieczornych dnia następnego, kiedy to okazało się, iż poszukiwany przebywa w schronisku na Ornaku.
16 lipca podczas schodzenia z Koziego Wierchu upadła, doznając obrażeń głowy, 18-letnia Dorota J. z Gdyni. Z podejrzeniem wstrząsu mózgu przetransportowano ranną śmigłowcem do szpitala.
21 lipca z Doliny Małej Łąki sprowadzono turystkę z małym dzieckiem, silnie wyczerpaną, która spędziła w górach dwie noce. Kobieta nic posiadała żadnych dokumentów, nie chciała zejść do samochodu, odmówiła podania nazwiska. Sprawiała wrażenie chorej psychicznie. Przewieziono ją wraz z dzieckiem do szpitala.
21 lipca z Doliny Pustej przetransportowano śmigłowcem do szpitala taternika, 26-letniego Tomasza P. z Krakowa, uderzonego w głowę spadającym kamieniem.
23 lipca z pomocą śmigłowca. przeprowadzono transport do szpitala ciężko rannej 22-letniej Urszuli M. z Warszawy, która spadła ze ścieżki na Świnicę, trawersując tzw. Żleb Blatona.
23 lipca z zachodu przecinającego płn. ścianę Masywu Świnicy, już na stokach Niebieskiej Turni, spadł, doznając wielu poważnych obrażeń 23-letni Zbigniew Ziemniak z Łodzi. Mimo szybkiej pomocy lekarza, dostarczonego śmigłowcem w pobliże miejsca wypadku, turysta zmarł. Jego towarzyszka, z którą zapuścił się w trudny, przepaścisty teren, została uratowana.
25 lipca z płn. żlebu wiodącego do Szczerby w masywie Giewontu znad tzw. "Blach", sprowadzono 20-letniego Marka B. z Bydgoszczy, który poprzedniego dnia usiłował zejść "wprost do Doliny Strążyskiej". Tym razem groźna eskapada zakończyła się szczęśliwie. W tym właśnie żlebie i w tym miejscu zdarzały się liczne, tragiczne wypadki.
29 lipca na szlaku wiodącym od Zawratu na Świnicę zasłabł 19-letni Tomasz K. z Dąbrowy Tarnowskiej.
29 lipca na Rusinowej Polanie złamała nogę 47-letnla Teresa B. z Warszawy.
29 lipca z Doliny Pięciu Stawów przewieziono śmigłowcem do szpitala Marcina K. z Łazisk Górnych, z poważną chorobą serca.
29 lipca w Kotlince Świnickiej upadł, rozcinając głęboko pośladek na ostrym głazie, 20-letni Jerzy D. z Krakowa.
3 sierpnia podczas wspinaczki płn.-zach. ścianą Niżnich Rysów, prowadzący 23-letni Piotr P. z Gdańska obsunął się z kawałkiem darni. Spadając, wyrwał hak przelotowy, a następnie pociągnął za sobą partnerkę, 25-letnią Ewę K. z Sopotu. Oboje mogą mówić o niebywałym szczęściu. Po 35-metrowym locie zatrzymali się na zachodzie Ewa K. złamała rękę, Piotr P z drobnymi zranieniami sam zeszedł do schroniska.
3/4 sierpnia światła latarek grotołazów w rejonie Wielkiej Turni spowodowały alarm GOPR otrzymał szereg informacji, iż światła pojawiają się wyraźnie 6 razy na minutę Wyprawa ratunkowa napotkała schodzących grotołazów w Dolinie Miętusiej. Przyznali, iż używali świateł, ale nie wzywali pomocy.
7 sierpnia opodal Karczmiska dostała ataku epilepsji 25-letnia Jolanta L z Warszawy.
7 sierpnia pod Przełęczą Kondracką doznał kontuzji nogi 18-lelni Mieczysław R z Kielc.
8 sierpnia na ścieżce wiodącej na Rysy została rażona piorunem 21-letnia Elżbieta M z Łodzi Początkowo czuła się nieźle, jednakże po pewnym czasie wystąpił szok i turystka straciła przytomność Została przewieziona śmigłowcem do szpitala.
8 sierpnia w Dolinie Pięciu Stawów spadł z mokrych skał 24-letni Piotr L. z Tarnowskich Gór Turysta potłukł się dotkliwie i nie był w stanie schodzie o własnych siłach.
9 sierpnia, po przejściu tzw filara Leporowskiego na płn ścianie Koziego Wierchu, taternicy; 22-letni Jerzy Kamiński z Torunia i Jarosław I. z Wrocławia, rozwiązali się i szli w kierunku szczytu łatwym już terenem. W pewnej chwili Kamiński potknął się i stracił równowagę Usiłował się zatrzymać chwytając skał, jednakże wraz z lawinką kamieni spadł do podnóża ściany, ponosząc śmierć na miejscu.
10/11 sierpnia na Rusinowej Polanie zasłabła 27-letnia Grażyna P z Krakowa. Turystka była w siódmym miesiącu ciąży. Lekkomyślną kobietę przewieziono do szpitala.
12 sierpnia spod Żabiego Mnicha przetransportowano do szpitala taternika, Krystiana S. z Bytomia, z poważnym urazem głowy. Taternik odpadł podczas wspinaczki.
12 sierpnia na Orlej Perci upadła, doznając ran oraz zwichnięcia stawu skokowego, 29-letnia Irena G z Gliwic Wypadek nastąpił na trawersie Zmarzłych Czub.
17 sierpnia ze stoków Kobylarza przetransportowano śmigłowcem do szpitala Krzysztofa L z Bytomia, który idąc "na skróty" spadł i poranił się dotkliwie.
17 sierpnia na Hali Kondratowej złamała nogę 39-Ietnia Jadwiga Ł z Żywca.
17 sierpnia powyżej Zmarzłego Stawu Gąsienicowego przewrócił się na ścieżce doznając wielu zranień 17-letni Przemysław Z Poznania.
17 sierpnia na zach. ścianie Żabiego Mnicha (droga Wilczkowskiego) odpadł 23-letm Wojciech S z Łodzi uderzył twarzą o skałę, raniąc głowę i łamiąc rękę. Niełatwa akcja ratunkowa odbyła się z udziałem śmigłowca.
17 sierpnia podczas schodzenia ze Świnicy w kierunku Zawratu z niewiadomych przyczyn odpadła od klamer 48-letma Anna Spondel z Rybnika Spadła ok 150 m ponosząc śmierć na miejscu.
18 sierpnia do zakopiańskiego szpitala przewieziono taternika, 22-letnieqo Pawła C z Zakopanego, który doznał lekkich obrażeń podczas wspinaczki na Świnicę.
19 sierpnia w godzinach popołudniowych nad Tatrami przeszła gwałtowna burza, zaskakując wielu turystów i taterników, przyzwyczajonych do panującej od wielu dni doskonałej pogody. Spod Żabiego Mnicha
sprowadzono kilku taterników, którzy przeczekali ulewę, a następnie mieli duże trudności w zejściu niełatwym terenem bez światła.
Przez cała noc poszukiwano mieszkańców Gdańska 23-letniej Anny S. i 25-letniego Romana T., którzy wspinali się na Pośrednim Mięguszowieckim. Jak okazało się nazajutrz, biwakowali oni w Dolinie Mięguszowieckiej.
Ratownicy wyruszyli również w rejon Czerwonych Wierchów, gdzie zauważono nieregularne światła latarki i ten alarm okazał się zbędny. Mimo długotrwałej ulewy obyło się w tym dniu bez poważniejszych wypadków.
21 sierpnia schodząc z Krzyżnego do Pięciu Stawów upadła, doznając kontuzji nogi, 22-letnia Elżbieta O. z woj bialskiego.
22 sierpnia na Karczmisku zmarł nagle 54-1etni Jerzy Ryszard Kala z Gliwic, przypuszczalnie na zawał serca.
24 sierpnia w Dolinie Cichej na stokach Kasprowego Wierchu zasłabł turysta słowacki, 38-1etni Jan Svrdala z Ostrawy do wypadku pospieszyli ratownicy polscy z lekarzem, jednakże po stwierdzeniu zgonu przekazali dalsze prowadzenie akcji ratownikom Horskiej Służby. I w tym wypadku przyczyną śmierci był zawał.
25 sierpnia z Dolinki Buczynowej przetransportowano do szpitala rannego taternika z Krakowa, 18-letniego Waldemara N., który odpadł podczas wspinaczki.
28 sierpnia z Doliny Pięciu Stawów przetransportowano do szpitala 15-lelniego Ireneusza M. ze Świętochłowic z objawami silnego zatrucia pokarmowego.
28/29 sierpnia trwała akcja ratunkowa m Kazalnicy Mięguszowieckiej z filara wyprowadzono dwóch taterników, braci - Andrzeja i Jacka G (32 i 28 lat) z Dąbrowy Górniczej. Rozpoczęli oni wspinaczkę przy dobrej pogodzie jednakże nastąpiło załamanie pogody. Wyziębienie i zupełne przemoczenie byty powodem, iż taternicy zdecydowali się wezwać GOPR.
2 września wyruszyła wyprawa na wierzchołek Skrajnego Granatu, gdzie - według relacji turystów – miała znajdować się skrajnie wyczerpana turystka. Po spotkaniu się z ratownikami chora poczuła się lepiej. Nie zgodziła się na transport, odmówiła tez podania danych personalnych.
3 września w rejonie Zmarzłej Przełęczy (?) spadła ok 150 metrów 21-letnia Danuta Ż. z Krakowa. W wyniku uderzenia w głowę turystka straciła przytomność, a gdy ją odzyskała, było zupełnie ciemno. Usiłowała wzywać pomoc, jednakże bezskutecznie. Liczne rany oraz nieznajomość terenu nie pozwoliły na schodzenie. Nieszczęsna turystka przesiedziała do rana 4 września, kiedy to zauważyli ją przypadkowo turyści i powiadomili GOPR Danutę Ż. przetransportowano do szpitala.
4 września na stokach Świnicy złamał nogę 72-letni Zbigniew S. z Zakopanego. Wypadek nastąpił powyżej Świnickiej Przełęczy.
8 września strącony kamień złamał śródstopie taterniczce, 20-letniej Bogusławie S z Wrocławia. Wypadek zdarzył się w Kotle Mięguszowieckim. Meldunek, jaki wpłynął do schroniska przy Morskini Oku brzmiał, iż dziewczyna ma zmiażdżone obie nogi Spowodowało to - rzecz jasna - niezwykły pośpiech przy organizacji wyprawy ratunkowej.
12 września podczas wspinaczki wsch. ścianą Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego odpadł 30-letni Wiesław F. z Gdyni, doznając złamań żeber oraz skaleczeń głowy. Asekurująca go 23-letnia Elżbieta B z Gdyni otarła („sparzyła”) rękę liną. Trzeci uczestnik wspinaczki 21-letni Marek I. z Gdańska wyszedł z wypadku bez szwanku.
12 września w rejonu Czerwonych Wierchów poszukiwano 40-letniej Urszuli G. z Warszawy, która zasłabła na ścieżce pomiędzy Ciemniakiem i Krzesanicą. Jednakże po pewnym czasie poczuła się lepiej i bez pomocy ratowników dotarła na Halę Kondratową.
12 września ze schroniska w Pięciu Stawach wyruszył w stronę Wodogrzmotów 68-lelni Władysław S z Warszawy. Starszy pan nie czuł się zbyt dobrze i zwrócił się do GOPR o asystę. Bardzo chciał iść o własnych siłach, co spowodowało, iż zejście w asyście ratowników trwało 6 godzin, niemniej starszy pan został usatysfakcjonowany.
13 września schodzie z Hali Kondratowej złamał nogę 42-letni pan M z Gliwic.
14 września z Przełęczy Białego zniesiono 20-letnią Martę S. z Otwocka z silnymi bólami brzucha. Chora chwilami traciła przytomność.
15 września na pierwszym wyciągu drogi wsch ścianą Mniszka spadający kamień ranił poważnie w nogę 25-letniego Romana G z Wrocławia. Niełatwą akcję ratunkową przeprowadzono z pomocą śmigłowca.
15 września ze Świnicy sprowadzono 78-letniego Józefa K z Warszawy, który miał kłopoty ze schodzeniem. Staruszka doprowadzono na Kasprowy Wierch, skąd został zwieziony specjalnie uruchomioną tym celu kolejką.
18 września, podczas wspinaczki na Mylną Przełęcz przez tzw Płytę Lerskiego, odpadł 23-letni Zbigniew L. z Warszawy. Obrażenia, jakich doznał, nie były groźne i przybyły z wyprawą lekarz zdecydował, iż niefortunny taternik może schodzie o własnych siłach.
19 września ze ścieżki na Grzybowiec zniesiono 38-letnią Wandę S z Kielc z kontuzją nogi.
19 września na płd ścianie Zadniego Mnicha odpadł z ukruszonym chwytem 20-letni Andrzej P z Kędzierzyna Koźla. Doznał bardzo poważnego urazu głowy. Akcja ratunkowa była trudna, ranny podłączony do kroplówki był transportowany pod nieustanną kontrolą lekarza. Wyjątkowo ciemna noc i niełatwy teren hamowały tempo transportu. Przy schronisku na rannego czekała karetka reanimacyjna, którą przewieziony został do szpitala.
23 września poniżej przełęczy Krzyżne, podczas zejścia do Pięciu Stawów złamała nogę Magdalena W. z Warszawy. Podczas transportu kontuzjowanej turystki ratownicy dowiedzieli się o innym wypadku, tym razem zasłabnięcia starszego turysty pod Zawratem. Część ratowników pośpieszyła pod Zawrat, gdzie okazało się, że turysta nie daje oznak życia. Po godzinnej reanimacji lekarz stwierdził zgon Witolda Szmytkiewicza z Zielonej Góry.
24 września ratownicy dopomogli wydostać się z górnych partii wariantu "R" na Mnichu taternikom z Trójmiasta - Michałowi K i Mirosławowi G, których ulewa zmusiła do biwaku w ścianie, a nazajutrz uniemożliwiła dalszą wspinaczkę. Pomoc GOPR ograniczyła się do zrzucenia liny i wydobycia przemarzniętych i przemoczonych taterników na przełączkę.
26 września na polanie Huciska złamał nogę 64-letni Jerzy A. z Wrocławia.
26 września podczas wspinaczki na Kopę Spadową, 21-letni Tadeusz M z Bielska Białej odpadł ok 20 m doznając poważnego urazu kolana jego towarzysz, 22-Ietni Alfred S z Zabrza, wyszedł z wypadku bez szwanku. Akcja ratunkowa nie była łatwa a silny wiatr uniemożliwiał użycie śmigłowca powyżej Czarnego Stawu.
29 września ze schroniska w Pięciu Stawach zniesiono 34-letnią Annę P. ze Zgorzelca z podejrzeniem zapalenia wyrostka robaczkowego.
29/30 września trwała akcja ratunkowa na Kazalnicy gdzie podczas wspinaczki drogą Momatiuka odpadł 23-letni Maciej W. z Warszawy. Taternik złamał nogę. Rannego zwoził w szelkach Grammingera ratownik Mieczysław Ziach.
3/4 października w rejonie Czerwonych Wierchów poszukiwano dwójki turystów z Poznania - Czesława K. i Jerzego M., którzy nic powrócili z wycieczki w tamten rejon. Alarm okazał się zbędny. W późnych godzinach nocnych poszukiwani zeszli sami cali i zdrowi. Patrole ratownicze odwołano.
3 października schodząc z Kopieńca złamała nogę 40 letnia Gerda B z Zabrza.
3 października dwóch taterników zakopiańskich pokonywało grań od Żabiego Konia w kierunku Przełęczy pod Chłopkiem. Na łatwym odcinku grani taternicy rozstali się, jeden poszedł dalej granią, drugi - zeszedł do schroniska. Wieczorem okazało się, iż Czesław K. nie powrócił do Morskiego Oka. Zorganizowano wyprawę poszukiwawczą. Jak się okazało, Czesław K. nie znając zajścia z Hińczowej Turni, utknął w trudnościach płd -zach ściany, skąd wzywał pomocy. Jak na doświadczonych taterników, cała ta eskapada miała posmak dużej lekkomyślności.
11 października znad Zielonego Stawu Gąsienicowego sprowadzono 18-letnią Magdalenę K. z Nowego Sącza skarżącą się na silne bóle krzyża.
23/24 października dwaj 15-letni zakopiańczycy, Marcin J. i Szymon W., wyruszyli z Hali Gąsienicowej z zamiarem przejścia przez Granaty, Orlą Perć i Krzyżne do Pięciu Stawów. Gdy nie dotarli wieczorem do schroniska, wszczęto poszukiwania i ratownicy, którzy penetrowali rejon Zmarzłego Stawu zauważyli pod Zawratem sygnały świetlne, wzywające pomocy. Okazało się jednak, ze pomocy wzywają inni turyści, 17-letni Antoni C. i 18 letni Piotr G. (obaj z Bielska Białej), którzy zmylili drogę i utknęli w urwiskach nad Zmarzłym Stawem. Nie natrafiono jednak na ślad zakopiańczyków. Poszukiwania kontynuowano nazajutrz kiedy to około południa uszczęśliwieni rodzice powiadomili GOPR, ze młodzi turyści powrócili do domów. Przyczyna i miejsce przygotowanego biwaku pozostały tajemnicą chłopców.
1 listopada na Hali Gąsienicowej złamał nogę 25-letni Jacek K. z Kalisza.
22 listopada w wyniku upadku na lodzie doznała urazu miednicy pracownica schroniska na Kalatówkach, 26-letnia Grażyna M.
27 listopada pod Szpiglasową Przełęczą zwichnął staw barkowy 25-letni Andrzej K. z Ostrowca Świętokrzyskiego.
28 listopada ratownicy dopomogli wyjść z Jaskini Bandzioch grupie grotołazów, którym skończyła się żywność i światło a jeden skręcił nogę. Był to 23-letni Andrzej A. z Warszawy.
Krystyna Sałyga Dąbkowska