|
Kroniki TOPR - Kroniki 1983
13/14 maja poszukiwano samotnego turysty, 40-letniego Marka C. z Krakowa, który miał wyruszyć z Hali Gąsienicowej do Pięciu Stawów i dalej, do Morskiego Oka. Alarm okazał się zbędny, turysta zmienił lan i zeszedł do Zakopanego, nie informując o tym nikogo.
20 maja opodal Siklawy Pięciostawiańkiej spędziła noc 25-letnia Grażyna C. z Krakowa. Turystka nie znała zejścia doliną Roztoki. 25 maja w potoku poniżej Siwych Salów przygodny turysta natknął się na zwło(i mężczyzny, leżące tam od dłuższego czam. Jak okazało się póżniej, był to 31-letni Ryszard Jarzębski z Warszawy, a przyczyną wypadku była prawdopodobnie lawina śnieżna. 26 maja podczas schodzenia z Buli pod Rysami upadła, doznając poważnego urazu głowy, 29-letnia Urszula W. z Gliwic. 21 maja na tzw. Starym Zawracie obsunęła się po śniegu 45-letnia Lidia K. z Gliwic. Doznała wielu bolesnych skaleczeń. 3 czerwca rozpoczęto kolejną fazę poszukiwań studenta z Warszawy Sławomira Starynowicza, który zaginął w górach 9 grudnia 1982 r. Poszukiwania objęły całe niemal polskie Tatry. 13 czerwca na Rusinowej Polanie złamała nogę 60-letnia Irena K. z Bielska-Białej. 22 czerwca z Hali Gąsienicowej przewieziono do szpitala 20-letnią Barbarę Ł. z Kielc, która potłukła się schodząc ze Zmarzłego Stawu. 23 czerwca schodząc ze Swinicy na Zawrat spadła ok. 50 metrów 21-letnia Wiesława C. z Warszawy. Turystka doznała wielu poważnych obrażeń, m.in. urazu głowy. Akcja ratunkowa odbyła się za pomocą śmigłowca, przy czym ratownicy desantowali się na wierzchołku Swinicy. 25 czerwca złamał nogę 42-letni Jurij J. z Gdyni. O wypadku powiadomili pracowników PKL na Kasprowym Wierchu turyści słowaccy, informując jednocześnie, że wypadek nastąpił w górnych partiach Doliny Cichej. Zanim ratownicy GOPR dotarli do kontuzjowanego, zaopiekowali się nim Słowacy z Horskej Slużby i przetransportowali rannego do szpitala w Popradzie. 25 czerwca na Gładkiej Przełęczy dostał ataku kolki nerkowej 39-letni Jacek M. z Krakowa. 26 czerwca w kopule szczytowej Giewontu spadł ze ścieżki 14-letni Mariusz G. z Ciechanowa, doznając złamania nogi i skaleczeń głowy. 21 czerwca poszukiwano w górach 51 letniego Franciszka T. z Zakopanego, który zaginął przed paroma dniami. Poszukiwany, jak okazało się póżniej, znajdował się w szpitalu z silnym urazem głowy, o czym nie wiedziała rodzina, ranny bowiem nie posiadał przy sobie dokumentów. 30 czerwca w Dolinie Strążyskiej skręcił nogę 62-letni Stanisław P. z Białegostoku. 30 czerwca w tzw. Kominie Swierza na zachodniej ścianie Kościelca odpadł 24-letni taternik, Leszek P. z Warszawy, łamiąc obie nogi. Ze względu na poważną kontuzję (jedno złamanie otwarte) do akcji wezwano śmigłowiec. Rannego wydobyto na stanowisko nad kominem, skąd wciągnięty został na pokład śmigłowca. 30 czerwca spod Koziej Przełęczy spadł po śniegu i kamieniach 24-letni Wojciech K. z Łodzi. Z groźnymi ranami głowy i innymi rozlicznymi urazami przetransportowany został do szpitala. 2 lipca niemal w tym samym miejscu spadli dwaj mieszkańcy Wrocławia, 26-letni Bogdan Z. i 25-letni Donat Z. Obaj doznali wielu kontuzji, zwłaszcza obrażenia Bogdana Z. (liczne rany głowy) były poważne. Ze względu na warunki pogodowe użycie śmigłowca nie było możliwe. Transport rannych tradycyjną metodą (do schroniska, a następnie samochodem do szpitala) przeciągnął się do póżnych godzin nocnych. 2 lipca u wejścia do Jaskini Mroźnej zasłabła 14-letnia Klaudia S. z Piekar Sląskich. 2 lipca wieczorem nie wrócili do Morskiego Oka z Zabiego Mnicha dwaj członkowie KW Toruń - 21-letni Jacek C. i 22letni Tomasz Ł. Jak się okazało, taternicy nie znali zejścia z Zabiego Mnicha i zdecydowali się biwakować. 4 lipca na ścieżkę wiodącą z Dolinki Koziej na Kozią Przełęcz zsunęła się spora lawina kamienno-śnieżna, zagarniając grupę schodzących turystów. W wyniku tego nieco dziennego wydarzenia aż siedmioro turystów doznało poważnych obrażeń. I tak z podejrzeniem kontuzji kręgosłupa przetransportowano do szpitala 16-letnią Barbarę K. z Radziechowów, ze wstrząsem mózgu - Krystynę L. z Radziechowów , . Roberta S. z Łąk i Bożenę S. ze Stryszowa. Wreszcie Wiesława H. ze Stryszowa, Bożena O. z Bielska-Białej i Jolanta J. ze Stryszowa doznały licznych skaleczeń i ran głowy. 6 lipca na środkowym żebrze Skrajnego Granatu taternik z Wrocławia, 22-letni Kamil S. złamał nogę. 6 lipca powiadomiono GOPR, że nie powrócił z wycieczki na Giewont 35-letni Piotr Słowikowski z Kluczborka, który wyruszył w góry przed dwoma dniami. Poszukiwania szybko przyniosły smutne rozwiązanie. W żlebie ze Szczerby odnaleziono zwłoki zaginionego. Przypuszczalnie niedoświadczony turysta usiłował schodzić tym żlebem do Doliny Strążyskiej. 8 lipca na prośbę rodziców oraz Komendanta MO z Witowa zorganizowano poszukiwania 5-letniego Tadzia M. z Dzianisza, który zaginął w rejonie polany Mietłówka. Całonocne poszukiwania nie przyniosły rezultatu, dopiero nazajutrz z pokładu śmigłowca wypatrzono na Dziedzicówkach żywe i całe dziecko. Maluch przebył spory kawał drogi. 10 lipca w Kotle pod Świnicą turyści natrafili na zwłoki mężczyzny, leżące tam przez zimę. Było to ciało poszukiwanego od grudnia ub. roku 22-letniego Sławomira Starynowicza z Warszawy, który samotnie wybrał się w góry 9 grudnia 1982 r. nie informując nikogo o kierunku wycieczki. 16/17 lipca z Zamarłej Turni przetransportowano do schroniska a następnie śmigłowcem do szpitala 25-letnią Krystynę S. z Rabki, która odpadła podczas wspinaczki płd. ścianą. Niezależnie od silnego szoku taterniczka uskarżała się na mocny ból w okolicy nerek i kręgosłupa. 16 i 17 lipca poszukiwano 37-letniego Ignacego K. z Krakowa, który - wg informacji żony - miał się udać z Morskiego Oka przez Szpiglasową Przełęcz do Pięciu Stawów. Alarm okazał się niepotrzebny, turysta w ogóle nie opuścił Krakowa. 17 lipca poszukiwano 25-letniego Jacka J. z Warszawy, przebywającego w Małym Cichem. który - rzekomo - wyszedł w kierunku Rusinowej Polany. Poszukiwany nie był w pełni władz umysłowych. Odnaleziono go na... dworcu kolejowym. 18 lipca podczas schodzenia Żlebem Kulczyńskiego obsunął się i dotkliwie pokaleczył 21-letni Tomasz W. z Tomaszowie. 22 lipca powiadomiono GOPR, iż z Czuby Goryczkowej do Doliny Cichej spadł turysta. Meldunek okazał się nieścisły, do Cichej spadł jedynie plecak, natomiast jego właściciel, cały i zdrowy pozostał na ścieżce. 23 lipca turyści powiadomili ratownika dyżurnego, że w masywie Kominiarskiego Wierchu widać światła, wzywające pomocy. Jak się okazało, były to światła latarek grotołazów, którzy schodzili z Bańdziocha, ale pomocy nie wzywali. 28 lipca z grani Zawratowej Turni spadł ok. 100 metrów 20-letni Ireneusz Gantzky z Warszawy. Turysta poniósł śmierć na miejscu. 29/30 lipca w rejonie Swinicy i Zawratu poszukiwano 29-letniego Adama M. z Zielonej Góry, który miał zejść do „Murowańca”, gdzie oczekiwała na niego dżiewczyna.Alarm okazał się zbędny, turysta minął „Murowaniec" i odnalazł się na obozowisku. 31 lipca z drogi wiodącej na Polanę Waksmundzką przetransportowano do szpitala 59-letniego Janusza F. z Zakopanego z objawami zawału serca. 31 lipca nad Zmarzłym Stawem skręcił nogę 30-letni Janusz D. z Krakowa. 31 lipca po ponad półtorarocznych poszukiwaniach prowadzonych przez GOPR, HS oraz WOP w jednym ze żlebów spadających ze Skrajnej Turni do Doliny Cichej, odnaleziono ciało 30-letniego Marka Willa z Zakopanego. Will był ratownikiem tatrzańskim i przewodnikiem. Wyszedł na wycieczkę w rejon Świnicy 29 listopada 1981 roku i wszelki ślad po nim zaginął. Przyczyną tragedii była - prawdopodobnie - lawina śnieżna. 1 sierpnia na Orlej Perci pomiędzy Skrajnym i Pośrednim Granatem upadła Krystyna L. z Będzina. Turystka potłukła się dotkliwie. 2 sierpnia pod kopułą szczytową Świnicy skręciła w kolanie nogę 20-letnia Aleksandra R. z Gdańska. 2 sierpnia na płd. filarze Koziego Wierchu odpadł prowadzący na linie 31-letni Wojciech N. z Poznania. Taternik doznał urazu stawu skokowego. 2/3 sierpnia w rejonie Wołowej Turni szukano dwóch taterników z Częstochowy, którzy nie powrócili ze wspinaczki. Jak się okazało nazajutrz, biwakowali po południowej stronie grani, co było powodem. że nie słyszeli nawoływań ratowników. 5 sierpnia na Giewoncie trwały poszukiwania 24-letniego mieszkańca Zakopanego, który wyszedł z domu z zamiarem popełnienia samobójstwa. Niedoszły denat zmienił jednak zamiar i powrócił cały i zdrowy. 5/6 sierpnia wskutek fatalnej pogody na Miedzianem biwakowali taternicy z Sosnowca, 21-letnia Barbara B. i 21-letni Janusz T. 9 sierpnia w dolinie Białego złamał nogę 55-letni Anatol G. z Warszawy. 11 sierpnia z Przełęczy w Grzybowcu przetransportowano do szpitala 50-letniego Alfreda B. z Wrocławia z urazem nogi. 11 sierpnia z objawami zapaści przetransportowano z Doliny Pięciu Stawów do szpitala 19-1etniego Sławomira K. z Wrocławia. 13 . sierpnia na Wiktorówkach złamała nogę 63-letnia Zofia Z. z Krakowa. 15 sierpnia na płn. ścianie Mięguszowieckiego Szczytu Pośredniego odpadł podczas wspinaczki 23-letni Jarosław Grzegorzewski z Nowej Huty. Taternik zmarł wskutek licznych obrażeń głowy. Jego partner, Antoni C. z Bielska-Białej, wyszedł z wypadku bez szwanku. 16 sierpnia ze żlebu wyprowadzającego na Zadnią Sieczkową Przełączkę wyprowadzono na grań dwóch młodych taterników z Poznania, Roberta P. i Błażeja W., których pogoda i kruchy, trudny teren zmusiły do nieprzygotowanego biwaku. Wycofanie się zjazdami w tym terenie było ryzykowne, ze względu na kruszynę. Niefortunni taternicy skorzystali z pomocy kolegów, którzy wyszli im na ratunek. 19 sierpnia spod Grzybowca przetransportowano do szpitala 67-letniego Eugeniusza C. z Mirzca (woj. kieleckie). Starszy pan doznał kontuzji obu nóg. 19 sierpnia podczas zbierania malin na Suchym Wierchu raptownie zasłabł 55-letni Bolesław Pułkowski z Nowej Huty. Zanim dotarła pomoc Pułkowski zmarł, przypuszczalnie na zawał. 21 sierpnia na Iwaniackiej Przełęczy zasłabł 22-letni Bronisław K. z Krakowa. Zasłabnięcie było wynikiem silnego zatrucia pokarmowego. 21 sierpnia na płd. ścianie Zamarłej Turni, na drodze Wrześniaków. wiodącej lewą połacią ściany, obsunął się i złamał nogę 22-letni Robert P. z Poznania. Z pomocą partnera i przygodnych taterników przetransportowano go na Zmarzłą Przełęcz, skąd zniesiono do Koziej Dolinki, gdzie oczekiwał śmigłowiec. 23 sierpnia na drodze Stanisławskiego na zach. ścianie Kościelca, 45-letni Jan D. z Gdańska odpadł wahadłem, doznając złamania obu nóg. Rannego wydobyto na stanowisko na tzw. Plecach Kościelcowych, skąd wciągnięty został na pokład śmigłowca. 24 sierpnia w trudnościach ściany I Tomkowej Igły utknęli młodzi taternicy z Warszawy, Kazimierz P. i .Andrzej Z. Zaczęli wzywać pomocy. Przyczyną utknięcia były trudności drogi, znacznie przewyższające umiejętności taterników oraz brak doświadczenia. 27 sierpnia na Pośrednim Granacie 53letni Andrzej S. z Warszawy zwichnął staw barkowy. 28 sierpnia na tzw. "lewych Wrześniakach" na płd. ścianie Zamarłej Turni odpadł, łamiąc nogę, 21-letni Tomasz P. z Białegostoku. 28 sierpnia podczas wspinaczki na Żabiej Lalce 24-letnia Urszula B. z Wrocławia odpadła, doznając poważnego urazu głowy. 6 września w rejonie Swinicy i Zawratu wszczęto poszukiwania 23-letniego Bogdana Z. z Warszawy, który nie wrócił z wycieczki. Niemal bezpośrednio po wyruszeniu patroli ratowniczych turysta zjawił się wschronisku cały i zdrowy. 12 września z Jaskini Naciekowej wyprowadzono trzech grotołazów: Krzysztofa S. z Warszawy, Krzysztofa R. ze Swidnicy i Zbigniewa L. z Warszawy, którym brak światła uniemożliwił wyjście. Grotołazi nie pozostawili wiadomości, do której jaskini wyruszają, co spowodowało, że zaalarmowani ich nieobecnością ratownicy penetrowali szereg jaskiń w Dolinie Kościeliskiej. 12 września, schodząc z Przełęczy pod Kopą Kondracką, skręcił nogę 21-letni Ryszard M. ze Szczecina. 20 września podczas schodzenia ze szczytu Fajek spadł ok. 100 metrów 25-letni Mieczysław Prause z Poznania. Taternik zmarł w wyniku licznych urazów głowy. Jego towarzysz 21-1etni Piotr S. zdołał zejść bez wypadku. 22 września na Kozich Czubach spadł taternik, 19-1etni Teodor K. z Krakowa. Podczas 15-metrowego spadania doznał licznych obrażeń (rany głowy, stłuczenie miednicy). Jego towarzyszka, 21-letnia Ilona G. z Warszawy utrzymała spadającego i wezwała pomoc. 24 września podczas schodzenia z Kasprowego Wierchu na Myślenickie Turnie 56-letnia Maria M. z Warszawy zwichnęła nogę. 24 września w Dolinie Jaworzynki zasłabł 72-letni Dymitr G. z Zielonej Góry. 27 września taternicy natrafili na zwłoki mężczyzny leżące pod Świnicą nieopodal Walentkowej Przełęczy. Prawdopodobnie było to ciało 39-1etniego Witolda Kowalczyka z Warszawy, który poprzedniego dnia wyruszył na wycieczkę w góry z jednego z domów wczasowych. 23/30 września na Orlej Perci poszukiwano 30-letniego Mariusza P. z Poznania, który nie stawił się na umówione spotkanie. Jak okazało się turysta został zaskoczony przez noc, którą spędził w szałasie na Polanie Waksmundzkiej. 1 pażdziernika na Giewoncie zasłabł 17-letni Ireneusz M. z Kościerzyny. 5 pażdziernika w rejonie Czarnych Scian na Orlej Perci upadł, doznając wielu obrażeń, 2l-letni Krzysztof S. z Gdańska. 6/7 pażdziernika z Pościeli Jasińskiego sprowadzono Hannę L. z Krakowa, którą ciemności zaskoczyły w trudnym terenie. 8 pażdziernika podczas schodzenia z Przełęczy Karb skręciła nogę 44-letnia Krystyna K. z Olsztyna. 8/9 pażdziernika z tzw. prawego żebra na Skrajnym Granacie wyprowadzono czterech taterników, którzy nie mając światła nie byli w stanie skończyć drogi, ani też wycofać się ze wspinaczki. Byli to dwaj zakopiańczycy Jarosław F. i Piotr S. oraz bielszczanie - Mirosław G. i Marek W. 20/21 października w Dolinie Pięciu Stawów poszukiwano dwóch taterników węgierskich, 24-letniego Istvana N. i 35-letniego Tibora G., którzy nie powrócili ze wspinaczki. Alarm okazał się zbędny. O trzeciej nad ranem Węgrzy wrócili do schroniska. 24 października na płd. filar Koziego Wierchu wybrał się samotnie 25-letni Mirosław L. z Poznania. Mniej więcej na początku drugiego wyciągu taternik spadł, doznając wielu obrażeń, m.in. urazów wewnętrznych brzucha. W stanie ciężkim przetransportowano go do szpitala. 27 października na szlaku wiodącym na Polanę pod Wołoszynem zasłabł 21-letni Leszek Z. z Koźmina. 28/29 października z okolic Pieca w Czerwonych Wierchach sprowadzono 28-letniego Antoniego K. z Warszawy, który ze względu na oblodzenie, ciemności i nieodpowiednie obuwie - bał się schodzić. Gdy ratownicy dotarli do poszukiwanego, ten już przygotował sobie miejsce na solidny biwak. 30/31 października liczne patrole ratownicze szukały w rejonie Świnicy 18-letniego Mariusza K. z Katowic, który nie stawił się na umówione z kolegami spotkanie. Alarm okazał się zbędny, gdyź beztroski turysta powrócił do Katowic, nie powiadamiając o tym kolegów. Krystyna Dąbkowska Data utworzenia: 06/11/2008 : 09:45 Komentarze
|
|
Historia Taternictwa
Góra