Kroniki TOPR - Kroniki 1996
W dniu 1.01. podczas zejścia z Dol. 5-ciu Stawów do Roztoki kontuzji nogi doznał 24-letni turysta z Myślenic. Poszkodowanego przetransportowano na Wodogrzmoty i dalej samochodem do szpitala.

W dniach 2-3. 01. poszukiwano trójki młodych turystów z Gdyni i Gdańska (pan i dwie panie), którzy w dniu 31.12. wyszli z Ornaku z zamiarem dotarcia na Sylwestra do 5-ciu Stawów. W dniu 3.O1. w trakcie poszukiwań okazało się, że poszukiwani zamiast do 5-ciu Stawów wyruszyli „w Polskę.

W dniu 10.01. podczas zejścia z progu Dol. 5-ciu Stawów poślizgnęła się na twardym śniegu i spadła kilkadziesiąt metrów 42-letnia turystka z Krakowa. W wyniku upadku doznała urazu kręgosłupa. Poszkodowaną z miejsca wypadku wciągnięto windą na pokład śmigłowca i przetransportowano do szpitala.

W dniu 16.01. podczas zejścia (w rakach) z Przeł. pod Kopą Kondracką do Dol. Kondratowej poślizgnął się na twardym, zlodzonym śniegu i spadł około 80 m 24-letni turysta z Krakowa. W wyniku upadku doznał kontuzji obu nóg i barku. Rannego turystę śmigłowcem przetransportowano do szpitala.
W tym samym dniu doszło do kolejnego tragicznego wypadku na progu
Dol. 5-ciu Stawów. Trójka turystów podchodziła szlakiem obok Siklawy. 46-letnia Zofia Harnung z Łodzi poślizgnęła się na twardym zlodowaciałym śniegu, spadła około 100 m wpadając do Siklawy. W wyniku upadku doznała poważnej kontuzji głowy i silnego wychłodzenia organizmu. Mimo błyskawicznej akcji z użyciem śmigłowca turystka zmarła po przewiezieniu do szpitala.
W tym dniu był to już 3-ci wypadek poślizgnięcia i upadku na twardym zlodowaciałym śniegu.

W dniu 22.01. grupa 5-ciu młodych sportowców z KS Flota -Gdynia wybrała się w ramach treningu na Giewont. Podczas zejścia do Dol. Małej Łąki trójka chłopców poślizgnęła się na twardym zlodowaciałym śniegu i spadła żlebem podciętym skalnym progiem prawie na dno doliny. W wyniku upadku śmierć poniósł 13-letni Andrzej Litwin z Gdyni a pozostała dwójka doznała mniej groźnych obrażeń, Jak na sportowców przystało wszyscy byli w adidasach, mimo że cale Tatry były przykryte twardym zlodowaciałym śniegiem.

W dniu 30.01. podczas schodzenia progiem z Dol. 5-ciu Stawów poślizgnęła się na zlodowaciałym śniegu i spadła kilkadziesiąt m 27-letnia turystka z Katowic. W wyniku upadku doznała bolesnej kontuzji nogi. Poszkodowaną przetransportowano do zakopiańskiego szpitala.

W dniu 31.01. w godz. wieczornych poszukiwano młodego zakopiańczyka, który wyszedł z Hali Gąsienicowej i nie dotarł do domu. Okazało się, że gdy ratownicy prowadzili poszukiwania młody człowiek zapoznawał się z nocnymi atrakcjami Zakopanego.

W dniu. 4.02. podczas wycieczki na Giewont szlakiem przez Grzybowiec poślizgnęła się na śniegu i spadła około 200 m przez skalny próg do Dol. Małej Łąki dwójka młodych turystów. W wyniku odniesionych obrażeń zmarła 19-letnia Katarzyna Tuliszewska z Rumi. Jej Partner doznał urazu klatki piersiowej i ogólnych potłuczeń.

W dniu 6.02. podczas wycieczki na Kondratową kontuzji nogi doznała turystka z Warszawy. Ranną przetransportowano do szpitala.

W dniu 8.02. spadł z zach. grani Rysów do Czarnostawiańskiego Kotła 26-letni Piotr Famułka z Katowic. W wyniku około 400 m upadku doznał bardzo poważnych obrażeń. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej z użyciem śmigłowca, poszkodowany zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

W tym samym dniu podczas wycieczki na Giewont szlakiem przez Grzybowiec poślizgnął się na śniegu i spadł ze szlaku do Dol. Małej Łąki turysta z Holandii.
W wyniku około 200 m upadku żlebem, w którym doszło poprzednio do dwóch śmiertelnych wypadków, turysta doznał poważnej kontuzji nogi i mocnych potłuczeń. Rannego przy użyciu windy wciągnięto na pokład śmigłowca i przetransportowano do szpitala.

W dniu 10.02. podczas zejścia spod Żabiego Mnicha przez Mokrą Wantę,idący bez raków Jacek Kowalski z Warszawy poślizgnął się na twardym stromym śniegu i spadł około 250 m ( w tym około 100 m swobodnego lotu) zatrzymując się na Czarnym Stawie. W wyniku odniesionych obrażeń poniósł śmierć na miejscu.
W dniu 10.02. idąc ścieżką pod Reglami spadła z mostku do potoku 12-letnia dziewczynka. W wyniku upadku doznała wstrząsu mózgu i og6lnych potłuczeń. Ranną przetransportowano do szpitala.
W nocy z 10/11.02. sprowadzono z płd. wsch. wierzchołka Świnicy dwóch taterników z Torunia, którzy po wspinaczce filarem Świnicy mieli problemy z odnalezieniem drogi zejściowej.

W dniu 12.02. na oczach przestraszonej turystki spadł do Dol. Jaworzynki Żlebem Wściekłych Węży jakiś turysta. O powyższym zdarzeniu poinformowała ona Centralę TOPR. Przybyli na miejsce ratownicy znaleźli tylko ślady około 90 m upadku, natomiast nie natrafiono na turystę. Najprawdopodobniej miał on spore szczęście i mimo upadku nie doznał żadnych poważniejszych obrażeń.
W dniu 12.02. nie powrócił do godzin późno wieczornych dwuosobowy zespół taterników, który wspinał sie na drodze na Cubrynie. Po godz. 22.00 na poszukiwania wyruszyła grupa ratowników. Taterników napotkano w Żlebie Mnichowym, którędy wracali po zakończonej wspinaczce.

W dniu 13.02. podczas zejścia z 5-ciu Stawów spadła Litworowym Żlebem po twardym zlodowaciałym śniegu 22-letnia turystka. W wyniku około 100 m upadku turystka złamała nogę. Poszkodowana przetransportowano do szpitala. Turystka była w obuwiu zupełnie nienadającym się do tatrzańskich zimowych
wycieczek.

W dniu 14.02. zamkniętym na zimę szlakiem przez Świstówkę do Dol. 5-ciu Stawów wybrała się czwórka młodych turystów. Podczas trawersowania górnej części Żlebu Żandarmerii podcięli oni deskę śnieżną, z którą spadli żlebem zatrzymując się około 100 m nad drogą do M. Oka. Trzy osoby same uwolniły się spod niewielkiej lawiny. Czwarta, 20-letnia Katarzyna Ligęza z Gliwic przysypana około 0,5 m warstwą śniegu zginęła w wyniku odniesionych obrażeń.

W dniu 15.02.w godz. wieczornych z Dol. Goryczkowej transportowano 33-letniego narciarza z Niemiec, który nie był w stanie zjechać do Kuźnic o własnych siłach.

W dniu 18.02. spadł z progu Dol. 6-ciu Stawów 23 letni turysta z Warszawy. W wyniku kilkudziesięciometrowego upadku po stromym zlodzonym śniegu doznał kontuzji nogi.
Rannego śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

W dniu 18.02. dwójka młodych turystów schodząc z 5-ciu Stawów do M. Oka w Świstówce Roztockiej podcięła lawinę, która ich porwała.
Jeden z nich wydostał się ze śniegu o własnych siłach. Ponieważ nie odnalazł w lawinie swojego partnera poszedł do 5-ciu Stawów po pomoc.
Ratownicy,którzy śmigłowcem Sokół przybyli na miejsce wypadku, usłyszeli wydobywające się spod śniegu wołanie o pomoc.
Okazało się, że 20-letni W. z Krakowa miał ogromne szczęście. Został porwany przez lawinę i leżał pod około 1 m warstwą śniegu.
Śnieg wokół głowy, klatki piersiowej i rąk był na tyle lekki, te mógł on wokół twarzy zrobić sobie sporą przestrzeń do oddychania. Natomiast dopasa w dół turysta był przysypany twardym zbitym śniegiem, tak, że nie był w stanie sam wykopać się z lawiny.
Według obliczeń ratowników przebywał on pod ponad metrową warstwą śniegu przez około 3 godzin. Poza niewielkim wychłodzeniem nie doznał on żadnych obrażeń - szczęściarz.

W dniu 21.02.doszło do największej tragedii tatrzańskiej, jaka wydarzyła się w 1996 r. Podczas trawersowania pod Miedzianym w kierunku Szpiglasowej Przeł.(po stronie Dol. 5-ciu Stawów) lawina porwała 7 osób. Trzy osoby zostały zasypane tylko częściowo. Natomiast Witold i Agnieszka Zielińscy, Bogusław Kępka z Warszawy oraz Elżbieta Sikorska z Pruszkowa zginęli zasypani przez lawinę. Turyści przed wyjściem ze schroniska w 5-Stawach byli informowani o istniejącym i realnym zagrożeniu lawinowym.

W dniu 21.03. w godz. wieczornych poszukiwano dwóch młodych zakopiańczyków, którzy nie powrócili z wyprawy do Jaskini Magurskiej.
Ratownicy natrafili w jaskini na poszukiwanych młodych speleologów, którzy w wyniku awarii światła utknęli w jaskini.

W nocnych 26.03 do schroniska w M. Oku dotarł 26-letni J.O. z Bolesławca, który poinformował, że schodząc z Cubryny spadł na Przeł. pod Zadnim Mnichem wraz z liną i nieprawidłowo założonym stanowiskiem zjazdowym. Na grani pozostawił swojego partnera. On sam w wyniku upadku doznał kontuzji głowy i licznych potłuczeń. W wyniku podjętej akcji ratunkowej ratownicy napotkali drugiego taternika w rejonie Zachodu Abgarowicza i sprowadzili go do schroniska. Wyprawę zakończono około 4 rano.

W nocy z 28/29.03. poszukiwano trójki turystów, którzy nie powrócili z wycieczki na Bystrą. Nocne poszukiwania nie przyniosły rezultatu. Rano wznowiono poszukiwania z wykorzystaniem śmigłowca. I one nie przyniosły rezultatu. W godz. popołudniowych do Centrali TOPR zadzwonili poszukiwani twierdząc, że noc spędzili na Raczkowej Przeł. Wydaje się to mało prawdopodobne, gdyż w tamtym rejonie zarówno w nocy jak i następnego dnia przechodziło kilka zespołów ratowników w poszukiwaniu zaginionych a pogodna noc i dobra widoczność raczej pozwała stwierdzić, że poszukiwani przebywali w tym czasie gdzieś indziej.

W dniu - 31.03. z płn. ściany Gąsienicowej Turni przy użyciu śmigłowca wyciągnięto 50-cio letniego turystę z Dzierżoniowa. Jak się okazało idąc z Zawratu na Świnicę we mgle zgubił szlak, wszedł na grań i zaczął schodzić na stronę płn., Gdy doszedł do miejsca skąd nie mógł się dalej poruszać zaczął wzywać pomocy. Dzięki wykorzystaniu windy ratownik został opuszczony z pokładu śmigłowca wprost do oczekującego pomocy turysty. Po założeniu mu specjalnej uprzęży został on wraz z ratownikiem wciągnięty na pokład śmigłowca i przetransportowany do Zakopanego. Cała akcja trwała 25 min.
W tym samym dniu ratownicy zostali wezwani do wyciągnięcia z opresji samotnego taternika, który utknął na prawym żebrze Skrajnego Granata. I tym razem z pokładu śmigłowca Sokół do oczekującego na pomoc taternika został opuszczony ratownik. Po ubraniu taternika w specjalną uprząż obaj zostali przeniesieni pod śmigłowcem na Halę Gąsienicową, Od chwili zawiadomienia o wypadku cała akcja ratunkowa trwała około 0,5 godz.

W dniu 19.04. śmigłowiec Sokół wziął udział w poszukiwaniu dwójki taterników z Cieszyna, którzy nie powrócili ze wspinaczki na Galerii Gankowej. W czasie penetracji ściany z pokładu śmigłowca ratownicy HS znaleźli pod ścianą Galerii przysypane śniegiem zwłoki Janusza Sznapka i Dana Arblera. Śmigłowiec wykorzystano do przetransportowania zwłok.

W dniu 2.05. ratownicy TOPR zostali wezwani do wypadku paralotniarza, jaki miał miejsce na płd. stokach Gubałówki, W wyniku błędu pilotażu paralotniarz spadł z kilku metrów doznając urazu kręgosłupa.
W tym samym dniu do podobnego wypadku doszło w Czarnej Górze, gdzie w wyniku upadku z wysokości paralotniarz doznał kontuzji żeber i stawu skokowego. Poszkodowanego śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

W dniu 2.05. w godz. wieczornych z Siwej Przeł. przetransportowano 42-letniego turystę z Sosnowca, który poślizgnąwszy się na płacie śniegu doznał bolesnej kontuzji nogi.

W dniu 3.05. turyści będący nad Czarnym Stawem powiadomili TOPR, że z rejonu Kazalnicy słyszeli wołanie o pomoc. Ratownicy śmigłowcem Sokół udali się w rejon Kazalnicy. Po dłuższych poszukiwaniach zlokalizowano wzywającego pomocy turystę na niewielkiej skalnej półce w dolnej części Sanktuarium, tuż na granicy obrywu. Z pokładu śmigłowca wprost do oczekującego na pomoc turysty został opuszczony ratownik. Po założeniu specjalnej uprzęży turysta wraz z ratownikiem zostali przetransportowani pod śmigłowcem na morenę Czarnego Stawu. Okazało się, że 23-letni turysta z Lublina idąc na Mięguszowiecką Przeł pod Chłopkiem w rejonie wierzchołka Kazalnicy zgubił szlak i zaczął schodzić do Sanktuarium. Doszedł do progu i zatrzymał się ostatniej skalnej półce tuż nad przepaścią.

W dniu 16.05. z Wyżniej Chochołowskiej do szpitala przetransportowano
17-letniego turystę, który w wyniku poślizgnięcia się na płacie śniegu i kilkunastometrowego upadku doznał wstrząsu mózgu.

W dniu 30.05. podczas schodzenia z Gubałówki młoda turystka doznała bolesnej kontuzji nogi. Ranną przetransportowano do szpitala.

W dniu 3.06.do schroniska nad Morskim Okiem przyszedł turysta z informacją, że w rejonie Kazalnicy rozstał się ze swoim kolegą - Belgiem, który dalej samotnie miał iść na Mięguszowiecką Przeł. pod Chłopkiem. Czekał na niego do godz. 17.00 na wierzchołku Kazalnicy i gdy ten nie powrócił postanowił iść po pomoc.
W międzyczasie nad Tatrami przeszła krótka acz intensywna burza.
Na poszukiwania w ten rejon wyruszył patrol ratowników. Z chwilą podejścia na Kazalnice usłyszeli wyraźne wołanie o pomoc (po polsku) dochodzące ze szlaku na Rysy.
Z Morskiego Oka w kierunku Rysów wychodzi kolejny patrol a ratownicy będący w rejonie Kazalnicy dalej poszukują Belga. Odnajdują go około 100 m poniżej wierzchołka Kazalnicy w kierunku jej filara. Okazało się, że turysta pobłądził, wszedł w bardzo trudny i eksponowany teren na dodatek burza i opad deszczu ze śniegiem doprowadziły do sporego wyziębienia. Przestraszonego i zziębniętego turystę sprowadzono do Morskiego Oka.
Drugi patrol ratowników w rejonie kamienia powyżej Czarnego Stawu napotkał ciężko rannego 21-letniego turystę z Warszawy, który idąc samotnie na Rysy poślizgnął się na stromych śniegach, spadł ponad 200 m uderzając w kamienie, w wyniku upadku doznał ciężkich obrażeń ciała, Rannego przetransportowano do zakopiańskiego szpitala. Akcję ratunkową zakończono po północy. Cale zdarzenie miało miejsce w godz. popołudniowych. Turysta z Warszawy miał ogromne szczęście, że w tym czasie trwała wyprawa na Kazalnicę i ratownicy usłyszeli wołanie o pomoc.

W dniu 8.06. podczas wspinaczki na drodze Vogla na zach. ścianie Kościelca odpadł na pierwszym wyciągu taternik z Żyrardowa. W czasie odpadnięcia wyrwał wszystkie przeloty i spadł do podstawy ściany. W wyniku około 10 m upadku doznał poważnej kontuzji nogi. Rannego przetransportowano nad morenę Zadniego Stawu i stamtąd śmigłowcem do zakopiańskiego szpitala.

W dniu 15.06. z Chaty pod Rysami przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Zakopanem wyczerpanego 19-letniego turystę z Rybnika.

W dniu 1.07. z Doliny Jaworzynki do szpitala przetransportowano 54-letnią turystkę z Gorzowa, która na szlaku w Jaworzynce doznała kontuzji nogi.
W dniu 2.07 w rejonie Karbu 58-letni turysta dostał wylewu. Ciężko chorego turystę śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

W dniu 2.07. w godz. wieczornych z okolicy Czarnego Stawu Gąsienicowego zniesiono 46-letnią turystkę z Warszawy, która tak słabła, że nie była w stanie iść dalej o własnych siłach.

W dniu 6.07. podczas wycieczki nad Czarny Staw Gąsienicowy zasłabła nagle 34-letnia turystka. Ponieważ jej stan nie ulegał poprawie turystkę wprost ze szlaku wciągnięto windą na pokład śmigłowca i przetransportowano do szpitala.

W dniu 10.07. podczas schodzenia z 5-ciu Stawów do Morskiego Oka w rejonie Białego Żlebu bolesnej kontuzji nogi doznała 19-letnia turystka z Łodzi. Poszkodowaną przetransportowano do szpitala.

W dniu 15.07. n Liliowym zasłabła 43-letnia turystka z Anglii. Poszkodowaną śmigłowcem przetransportowano do zakopiańskiego szpitala.

W dniu 21.07. podczas wycieczki na Giewont w rejonie Przeł. Bacuch kontuzji nogi doznał 67-letni turysta z Gdańsk. Po zaopatrzeniu poszkodowany windą został wciągnięty na pokład śmigłowca i przetransportowany do szpitala.

W dniu 22.07. podczas wycieczki na Giewont w Piekiełku& złamała nogę turystka z Niemiec. Poszkodowana po zaopatrzeniu bezpośrednio z miejsca wypadku wciągnięta została na pokład śmigłowca i przetransportowana do szpitala.

W dniu 25.07. na szlaku na Grzesia 23-letnia turystka z Warszawy złamała nogę. Poszkodowaną przetransportowano do szpitala.

W dniu 25.07. podczas wspinaczki na grani Fajek spadł do żlebu schodzącego spod Pańszczyckiej Przełęczy młody taternik. W wyniku upadku doznał wstrząsu mózgu, ran głowy i mocnych potłuczeń. Rannego taternika śmigłowcem przetransportowano do zakopiańskiego szpitala.

W czasie trwania akcji ratunkowej po rannego taternika ratownicy biorący udział w tej wyprawie otrzymują wiadomość, że w rejonie Granackiej Przeł. turystka została ugodzona w głowę kamieniem. Po dotarciu w rejon wypadku okazało się, że w okolicach Orlej Baszty jest 5-cio osobowa grupa młodych turystów, na których spadły kamienie. Na szczęście nikomu nic się nie stało Turyści są tylko mocno wystraszeni i boją się sami iść dalej. Ratownicy sprowadzili ich do Dol. Pańszczycy i dalej na Halę Gąsienicową.
W czasie sprowadzania 5-ciorga turystów w Koziej Dolince dochodzi do kolejnego wypadku. Podczas schodzenia z Koziej Przeł. kontuzji nogi doznał 27-letni turysta z Poznania. Poszkodowanego na Halę Gąsienicową sprowadziła druga grupa ratowników.

W dniu 27.08. ze schroniska w 5-ciu Stawach przetransportowano turystę z kontuzją nogi.

W dniu 2.08. podczas schodzenia z Kasprowego w kierunku Myślenickich Turni zasłabł 50-cio letni turysta z Proszowic. Turystę przetransportowano do szpitala.

W dniu 7.07. podczas zejścia z Kasprowego W. na Halę Gąsienicową kontuzji nogi doznała 46-letnia turystka z Zielonej G. Ranną śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

W dniu 8.08. podczas zejścia z Kondrackiej Przeł. do Dol. Kondratowej kontuzji nogi doznał 34-letni turysta z Poznania. Poszkodowanego po udzieleniu I pomocy windą wciągnięto na pokład śmigłowca i przetransportowano do szpitala.

W dniu 10.08. z Kotła Gąsienicowego przetransportowano do szpitala 45-letniego turystę z objawami silnego zatrucia pokarmowego.

W dniu 11.08. podczas wycieczki na Giewont odpadł od łańcuchów pod kopułą szczytową i spadł kilkadziesiąt metrów Ellison Noris- turysta z Anglii. W wyniku upadku poniósł śmierć na miejscu. Prawdopodobną przyczyną odpadnięcia mógł być atak serca, gdyż jak zeznali najbliżsi chorował on na serce.

W dniu 12.08. przy dość kiepskiej pogodzie (opad deszczu, mgła) na wycieczkę na Starorobociański W, wraz z żoną wybrał się 68-letni Witold Rozental. Wędrowali powoli tak, że na wierzchołek dotarli w godz. późno popołudniowych. Przy próbie zejścia we mgle, silnym wietrze i padającym deszczu zgubili szlak. Postanowili zabiwakować w rejonie wierzchołka mimo, że nie posiadali odpowiedniego ubioru by w takich warunkach przeczekać noc. Nad ranem W. Rozental zmarł w wyniku wychłodzenia organizmu.

W dniu 16.03. poszukiwano w rejonie Czerwonej Przeł. 53-letniego turysty z Łodzi, który według jego najbliższych zasłabł w tym rejonie. Poszukiwania nie przyniosły rezultatu. Turysta cały i zdrowy odnalazł się na Krupówkach.

W dniu 13.08. ze szlaku nad Czarny Staw Gąsienicowy wykorzystując śmigłowiec przetransportowano do szpitala 20-letnią turystkę z woj. kaliskiego z silnymi dolegliwościami sercowymi.

W dniach 19-20.08. poszukiwano 51-letniego turysty, który w dniu 18.08. wyszedł na wycieczkę ze schroniska na Chochołowskiej.Poszukiwania nie przyniosły rezultatu. Okazało się, że turysta zmienił plany i zamiast iść w góry przez dwa dni przebywał w Zakopanem.

W dniu 20.08. z Doliny Roztoki przetransportowano turystę z kontuzją nogi.

W dniu 20,08. turysta z Suwałk podchodząc Żlebem Kulczyńskiego zgubił szlak. wszedł w Rysę Zaruskiego i utknął w trudnym terenie. Z pokładu śmigłowca ratownik został opuszczony wprost do oczekującego na pomoc turysty. Po założeniu mu specjalnej uprzęży, turysta wraz z ratownikiem został wciągnięty na pokład śmigłowca i przetransportowany do Zakopanego.

W dniu 20.08. do ratowników dociera informacja, że w okolicach Granackiej Przeł. w kierunku Dol. Buczynowej spadł turysta doznając kontuzji głowy i ogólnych, mocnych potłuczeń. Ratownicy desantują się z pokładu śmigłowca w rejonie Granackiej Przeł. W tym samym czasie dochodzi do wypadku na ostatnim wyciągu drogi na Filarze Leporowskiego na Kozim Wierchu gdzie taternik został ugodzony spadającym kamieniem w głowę. Taternik zostaje zabrany śmigłowcem z miejsca wypadku. W tym czasie ratownicy zaopatrują rannego turystę w rejonie Skrajnego Granata. Po ubraniu mu specjalnej uprzęży turysta zostaje wciągnięty na pokład śmigłowca i wraz z rannym taternikiem zostaje przewieziony do szpitala.

W dniu 20.08. podczas wspinaczki drogą klasyczną na Zamarłej Turni w wyniku odpadnięcia na ostatnim wyciągu kontuzji nogi doznała 21-letnia taterniczka z Elbląga. Ratownicy zdesantowali się z pokładu śmigłowca w rejonie Górnego Tarasu. Po zaopatrzeniu rannej taterniczki wciągnięto ją windą na pokład śmigłowca i przetransportowano do zakopiańskiego szpitala.

W dniu 22.08, 28-letni Piotr Kuliński wraz z grupą studentów podchodził z Dol. Pustej na Kozią Przeł. W trakcie fotografowania, stojąc na drabince stracił równowagę i spadł kilkadziesiąt metrów do Dol. Pustej. W wyniku kilkudziesięciometrowego upadku zginął na miejscu.

W dniu 25.08. podczas wspinaczki na drodze Dziędzielewicza na zach. ścianie Kościelca odpadła na ostatnim wyciągu 33-letnia taterniczka z Warszawy. W wyniku upadku doznała poważnej kontuzji ręki.
Ratownicy dowiezieni śmigłowcem w rejon wypadku zjeżdżają do poszkodowanej. Po udzieleniu jej I pomocy poszkodowana i jej partner zostają zwiezieni przez ratowników do podstawy ściany, skąd ranna śmigłowcem zostaje przewieziona do szpitala. Cała akcja ratunkowa przebiegała w czasie burzy i intensywnego deszczu.

W dniu 25.08. z Dol. Chochołowskiej przetransportowano do szpitala turystę z kontuzją nogi.


W dniu 27.08. z Karczmiska do szpitala przetransportowano młodą turystkę, która podczas zejścia z Hali Gąsienicowej doznała kontuzji nogi.

W dniu 30.08 powiadomiono TOPR, że na szlaku do Dol. 5-ciu Stawów w rejonie Kępy jest turystka ze złamaną nogą. W trakcie dolotu śmigłowcem w rejon wypadku ratownicy otrzymują informację, że doszło do poważnego wypadku na szlaku na Rysy. Na turystów posypały się kamienie w wyniku burzy i intensywnego opadu deszczu. Okazało się, że poniżej Kamienia dwaj turyści zostali porwani przez kamienną lawinę, zjechali z nią około 100 m. Turystów z poważnymi obrażeniami po udzieleniu im I pomocy, wciągnięto windą na pokład śmigłowca i wraz z ranną turystką z rejonu Kępy przewieziono do szpitala.

W dniu 10.09. w czasie wycieczki do Wąwozu Kraków kontuzji nogi doznała turystka ze Świdnika, Poszkodowaną przetransportowano do szpitala.

W dniu 10.09. podczas zejścia z Hali Gąsienicowej na Skupniowym Upłazie kontuzji nogi doznała 75-letnia turystka z Warszawy. Poszkodowaną przetransportowano do szpitala.

W nocy 20.09, w rejonie Zgorzeliska poszukiwano francuskiego aktora, który oddalił się od przebywającej tam ekipy filmowców. Poszukiwanego odnaleziono w gęstym lesie i doprowadzono na Zgorzelisko.

W dniu 26.09. podczas wycieczki na Mięguszowiecka Przeł. pod Chłopkiem odpadł od klamer i spadł około 180 m ( w tym około 40 m swobodnego lotu) 24 letni turysta z Łomży. Prawdopodobnie duże ilości śniegu leżące w Wiszącym Kociołku, do którego spadł turysta spowodowały, że nie odniósł on zagrażających życiu obrażeń. Rannego w trudnych warunkach atmosferycznych przetransportowano do Morskiego Oka i stamtąd do szpitala.

W dniu 4.10. poszukiwano w okolicach Palenicy Białczańskiej pijanego 18-letniego uczestnika szkolnej wycieczki, który oddalił się w nieznanym kierunku. Okazało się, że poszukiwany usnął w pobliskim lesie.

W dniu 8.10. podczas schodzenia z Koziej Przeł. do Dol. Gąsienicowej poślizgnął się na śniegu i spadł kilkadziesiąt m 40-letni turysta z Warszawy. W wyniku upadku doznał on kontuzji żeber i ran głowy, Poszkodowany sam przez telefon komórkowy powiadomił o zaistniałym wypadku. Rannego turystę śmigłowcem przetransportowano do zakopiańskiego szpitala.


W dniu 8.10 około godz. 14.00 powiadomiono TOPR, że pod szczytem Starorobociańskiego W. znajduje się chłopak ze złamaną nogą. Z Krakowa zawezwano śmigłowiec, którym ratownicy polecieli na Starorobociański Wierch. Nigdzie nie odnaleziono rannego turysty. Jak się później okazało, wypadek miał miejsce w pobliżu schroniska na Chochołowskiej. Młody turysta został tam doprowadzony przez kolegów a stamtąd samochodem zwieziono go do szpitala.
W trakcie poszukiwań w rejonie Starorobociańskiego Wierchu doszło do wypadku w Świnickiej Kotlince, Ze Świnickiej Przełęczy spadł tam 13-letni niemiecki turysta. W wyniku około 200 m upadku doznał on bardzo poważnych obrażeń głowy. Nieprzytomnego chłopaka śmigłowcem przetransportowano do szpitala. Przyczyną upadku było poślizgnięcie na twardym śniegu (w butach typu Adidas).

W dniu 10.10. dochodzi niemal równocześnie do dwóch poważnych wypadków:
w czasie schodzenia ze Szpiglasowej Przeł. do Dol. 5-ciu Stawów poślizgnął się na śniegu i spadł kilkadziesiąt m młody turysta. w wyniku upadku doznał kontuzji głowy i ogólnych mocnych potłuczeń. Poszkodowanego w noszach francuskich przetransportowano do Wodogrzmotów i stamtąd samochodem do zakopiańskiego szpitala.
W czasie schodzenia ze Świnicy poślizgnęła się na śniegu i spadła Żlebem Blatona Ewa Ostrowska z Nidzicy. W wyniku ponad 200 m upadku przez skalne progi żlebu poniosła ona śmierć na miejscu, Akcja transportowania zwłok przy pomocy ratowników Horskiej Sluzby zakończyła się w dniu 11.10.

W nocy z 12/13.10. trwała akcja ratunkowa po dwóch turystów ze Szczecina. którzy w rejonie Skrajnego Granata zgubili szlak, utknęli w trudnym zaśnieżonym i zalodzonym terenie, Ratownicy po zaporęczowaniu terenu sprowadzili turystów na Halę Gąsienicową.

W dniu 13.10. podczas zejścia z Zawratu na Halę Gąsienicową została uderzona kamieniem i spadła ze szlaku do Zawratowego Żlebu 32-letnia turystka z Sosnowca. Ranną turystkę śmigłowcem przetransportowano do szpitala.
W dniu 13.10. podczas zwiedzania Jaskini Raptawickiej zasłabła 18-letnia turystka z Sosnowca. Ranna turystkę śmigłowcem przetransportowano do szpitala.
W nocy z 13/14 i w dniu 14.10.Poszukiwano Kamila Pawelskiego z Rzeszowa, który nie powrócił z wycieczki na Mięguszowiecką Przeł. pod Chłopkiem. Jak się okazało spadł on z galeryjki prowadzącej z przełęczy do Bandziocha (około 150 m) ponosząc śmierć na miejscu.

W dniu 14.10. w czasie przejścia Orlej Perci spadł z Koziej Przeł. Wyżniej do Pustej Dolinki ponosząc śmierć na miejscu 71-letni Marian Kuć ze Szczecina.
W dniu 14.10. z Hali pod Kopieńcem przetransportowano do szpitala 13-letnią turystkę z bolesną kontuzją nogi.
W dniu 14.10. w godz. wieczornych z Zawratowego Żlebu przetransportowano do szpitala turystę z USA, który schodząc Zawratem poślizgnął się na śniegu. W wyniku upadku doznał on bolesnej kontuzji barku.

W dniu 16.10. z Doliny Strążyskiej do szpitala przetransportowano 30-letniego turystę z kontuzją ręki.

W dniu 17.10. rozpoczęto poszukiwania Tomasza Opalewskiego, którego plecak wraz z dokumentami znaleźli turyści przy szlaku na Giewont. Penetrowano rejon Giewontu. W dniu 18.10. w rejonie Blach w płn. ścianie Giewontu ratownicy natrafili na zwłoki poszukiwanego. Najprawdopodobniej poślizgnął się on na zalegającym na wierzchołku Giewontu śniegu, spadł na stronę płn. ponosząc śmierć na miejscu.

W nocy z 3/4.11. trwała akcja sprowadzenia ze Skrajnego Granatu dwóch początkujących taterników, którzy w kopule szczytowej zgubili szlak. Szukali go aż do zmierzchu próbując schodzić Żlebem Drege,a. Z nastaniem zmroku zaczęli wzywać pomocy sobie tylko znanymi sygnałami świetlnymi. Zdrowych i całych taterników sprowadzono około 3.00 w nocy do Murowańca.

W dniu 10.11 z Zawratu sprowadzono do Murowańca czworo turystów, którzy utknęli w górnej części zasypanego i zalodzonego szlaku.

Do kolejnej tragedii doszło w dniu 30.11. w Kotlince Świnickiej.
Troje młodych turystów wyszło w tym dniu z Murowańca z zamiarem dojścia na Świnicę. Na progu Świnickiej Kotlinki jeden z nich 14-letni turysta z Będzina ze względu na zmęczenie postanowił zrezygnować z dalszej wycieczki i zawrócić do schroniska. Pozostała dwójka Maciej Wójcik z Sosnowca oraz Maciej Busse z Wrocławia postanawiają iść dalej. Schodzą ze szlaku i przez Świnicką Kotlinkę mają zamiar wyjść wprost na Świnicką Przełęcz.Po kilkudziesięciu m przechodząc przez nawiane pole śnieżne podcinają niewielką lawinę, z którą spadają kilkadziesiąt m. Całe zdarzenie dzieje się na oczach ich 14-letniego kolegi. Po zatrzymaniu się lawiny spod śniegu wystają nogi jednego z nich a drugi cały zasypany krzyczy spod śniegu.
14-letni M. K. próbuje ich odkopać, ale nie dysponując żadnym sprzętem nie udaje mu się tego dokonać gdyż twardy zbity śnieg nie poddaje się gołym rękom. Postanawia więc biec po pomoc do Murowańca, Po otrzymaniu meldunku o wypadku, przybyli na miejsce ratownicy odkopują niestety już martwych turystów.

Od 8 do 14.12, trwały poszukiwania Wojciecha Kowalów z Wodzisławia Śl. który w dniu 7.12. miał samotnie iść na wycieczkę prawdopodobnie na Kasprowy Wierch. Znajomi poszukiwanego zgłaszali coraz to nowe wersje jego trasy wycieczki tak, że poszukiwania rozciągnęły się prawie na cale Tatry.
W dniu 14.12. odnaleziono zwłoki poszukiwanego pod ścianami po wsch. stronie Mylnej Przeł. Wedlu wszelkiego prawdopodobieństwa W. Kowalów spadł z Mylnej Przeł. przy próbie zejścia na stronę wsch.
Bez odpowiedzi pozostaje pytanie dlaczego tamtędy poszedł ?

W dniu 19.12. podczas pełnienia służby poślizgnął się na twardym zlodowaciałym śniegu i spadł z Beskidu do Dol. Cichej żołnierz Straży Granicznej. W wyniku około 200 ta upadku doznał ogólnych mocnych potłuczeń. Poszkodowanego w noszach francuskich wyciągnięto na grań i przetransportowano do szpitala.

W dniu 27.12. ratownicy zostali poproszeni do nietypowej akcji. Z zamarzniętego Zalewu Czorsztyńskiego ściągnięto rannego jelenia, który został tam zagoniony i poraniony przez wilki.

W dniu 28.12. ratownicy wykorzystując śmigłowiec Sokół zdjęli z Kopy nad Wrotami Chałubińskiego turystę, który zaopatrzony w raki i czekan jak twierdził chciał się powspinać. Zapchał się w trudny teren i nie mogąc pokonać trudności zaczął wzywać pomocy.

W nocy z 28/29. 12. sprowadzano z płn. wsch. ściany Zawratowej Turni (Rysa Kordysa) dwa zespoły taterników, które utknęły w zbyt trudnym na ich taternickie umiejętności terenie.

W dniu 31.12. poszukiwano w rejonie Małego Cichego węgierskiego turysty, który uciekł z miejsca zamieszkania w nieznanym kierunku. Poszukiwany cierpiący na zaburzenia psychiczne odnalazł się w Popradzie.
W dniu 31.12. w czasie wycieczki na Mięguszowiecką Przeł. pod Chłopkiem spadł z galerii pod Przeł. do Bandziocha 21-letni Paweł Radecki. W wyniku około 200 metrowego upadku poniósł on śmierć na miejscu.

W 1998 r. doszło w Tatrach do 23 śmiertelnych wypadków.
Ratowano 483 osoby.
283 z nich zostały ciężko ranne.
131 osób przetransportowano z gór przy użyciu śmigłowca.
Zorganizowano ponad 120 wieloosobowych wypraw ratunkowych, na których ratownicy spędzili ponad 3 tysiące godzin.

Adam Marasek

Data utworzenia: 05/12/2008 : 19:29
Ostatnie zmiany: 05/12/2008 : 19:48
Kategoria : Kroniki TOPR
Strona czytana 523 razy


podglšd wydruku podglšd wydruku     Wersja do druku Wersja do druku

Komentarze


Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!


Turystyka Taternictwo

Zamknij Historia Taternictwa

Ratownictwo historia

Zamknij Kroniki TOPR

Galerie
^ Góra ^